Zawodnicy powinni chętnie przychodzić na treningi i mecze oraz nie bać się tego,
że będą krytykowani, gdy popełnią błąd lub przegrają mecz. Nie da się rozwijać
bez popełniania błędów, dlatego zależy nam na budowaniu pozytywnego środowiska nauki gry,
w którym zawodnicy mogą w bezpiecznych warunkach rozwijać swoje umiejętności i realizować swój potencjał.
Presja wyniku „tu i teraz” sprawia, że łatwo przecenić zawodników szybciej dojrzewających
i zbyt wcześnie skreślić tych, którzy rozwijają się później. Wynik dzisiejszego meczu
nie świadczy o potencjale zawodnika. Dwóch zawodników z tego samego rocznika może biologicznie
różnić się nawet o kilka lat rozwoju.
Bernardo Silva
W kategoriach juniorskich Benfiki Lizbona grał w młodszym roczniku, ponieważ nie był w stanie
rywalizować fizycznie z rówieśnikami. Gdyby oceniano go wyłącznie przez pryzmat wyników „tu i teraz”,
mógłby zostać skreślony. Później został m.in. wielokrotnym mistrzem Premier League i zwycięzcą Ligi Mistrzów.
Podobnych historii jest więcej. Brazylijski Ronaldo w wieku 15 lat był przez część trenerów uznawany
za zbyt niskiego i szczupłego, a Michael Jordan jako 16-latek nie został przyjęty do reprezentacji swojej szkoły.
Rozwój zawodnika nie przebiega liniowo i nie powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat aktualnej przewagi fizycznej czy wyniku.
Powstrzymajmy się od przypinania łatek, oceniania i krytykowania.
Dajmy zawodnikom cieszyć się grą w piłkę i własnym rozwojem.
Cierpliwie poczekajmy, aż każdy będzie mógł pokazać swój pełny potencjał.